zakon.pl

 powrót
Siostry Miłości Naszej Pani Dobrej i Nieustającej Pomocy (BPS)
zobacz zapowiedzi dot. tego zakonu

Dane teledresowe | Historia | Założyciel

Karolina Lenferna de Laresle, późniejsza Sługa Boża Matka Maria Augustyna, urodziła się 20 marca 1824 roku na północy wyspy Mauritius (w Pointe-aux Piments) jako córka Karola Honoriusza i Karoliny Enouf. Z małżeństwa tego narodziło się pięcioro dzieci, które zmarły we wczesnym dzieciństwie za wyjątkiem Karoliny, osieroconej przez matkę w wieku dwóch lat. Jako trzyletnie dziecko Karolina została umieszczona w pensjonacie pani Farquharson w Port-Louis. W wieku 11 lat, poprosiła o chrzest, który otrzymała 7 grudnia 1835 roku. Nocą wyglądając przez okno i kontemplując gwieździste niebo, Karolina doświadczyła niespodziewanej radości, która głęboko ją poruszyła, o czym opowie w przyszłości jednej
z towarzyszek.

Zapragnęła utrwalić ten moment, podejmując ważną decyzję: "Będę siostrą miłości". Nie było w tym czasie żadnych sióstr na Mauritiusie, dlatego dopiero w wieku 24 lat dane jej było ujawnić ten sekret życia. Jednak w jej dobrych zamiarach wspierał ją duchowo ks. Saviero Masuy, wielki belgijski apostoł Mauritiusa i późniejszy ojciec duchowny Sióstr Miłości. W pensjonacie pozostała do 14 roku życia. Było to pierwsze pole, na którym wzrastała jej miłość i zaczynała rodzić dobre owoce. Karolina opiekowała się chorymi i posługiwała wszędzie gdzie się dało.

Matka Augustyna opowie w przyszłości ojcu Lelouchier, swemu kierownikowi duchowemu, iż w wieku 23 lat miała objawienie swej misji, którego znaczenia nie pojęła od razu, jednak późniejsze wydarzenia same jej to odsłoniły. W czasie modlitwy została wezwana na Kalwarię, gdzie zobaczyła Chrystusa na krzyżu, a powyżej piękną koronę, która była dla niej przeznaczona.
Na niebie rozciągała się wspaniała tęcza. W ten sposób zrozumiałą, że rola założycielki, która czyniła z niej jednocześnie przełożoną generalną, pociągnie za sobą odpowiedzialność i ogromne cierpienie, czego istotnie doświadczyła, a było to
w czasie, gdy spisywano konstytucje, które stały się przyczyną szeregu nieporozumień między nią i biskupem Hankinsonem.

Skończywszy edukację, przeniosła się do babci, a ojciec powierzył jej wychowanie przyrodnich sióstr. Po wykonaniu tego odpowiedzialnego zadania oddała się na służbę ubogich i chorych. Rozdała wszystko, co posiadała i oddała się pod opiekę Maryi. Odprawiła nowennę kończąc ją słowami: "Nasza Pani Dobrej Pomocy, ponieważ jesteś Dobrą Pomocą dla innych, bądź nią i dla mnie. Albo zabierz mi powołanie, albo stwórz warunki, w których mogłabym je realizować". Na odpowiedź Maryi nie czekała długo. Biskup był zdecydowany na fundację zgromadzenia diecezjalnego.

Karolina odbyła swój nowicjat u Sióstr Loretanek. Welon otrzymała 1 maja 1894 roku, w wieku 25 lat, przyjąwszy imię siostry Marii Augustyny. Profesję zakonną złożyła w prywatnej kaplicy Sióstr Naszej Pani z Loretto w Port-Louis 14 czerwca 1850 roku.
Otrzymawszy od biskupa Colliera dom i błogosławieństwo rozpoczęła dzieło swojego życia. Powoli do zgromadzenia młodej siostry zaczęły przybywać postulantki. Można więc było rozszerzać pomoc. I tak w 1857 roku zostało otwarte hospicjum dla ludzi dotkniętych trądem. Matka Augustyna nie miała pieniędzy, ale jak sama stwierdziła: "Nigdy niczego nam nie brakowało". Zapał Założycielki i jej Sióstr pociągnął z kolei całą społeczność. Ofiarowywano hojnie dary, ustanowiono fundusz na wszystkie dzieła Zgromadzenia. Kolejno powstawały: szpital, sierociniec, szkoła, przedszkole i leprozorium. Heroiczna miłość Matki Augustyny i jej sióstr przejawiała się w poświęceniu, z jakim oddawały się leczeniu chorych, cierpiących i ubogich wszystkich klas społecznych. Był to ewenement nie tylko na skalę Mauritiusa! Już wkrótce, ta miłość miała się rozlać na cały świat. Zaczęły powstawać fundacje
w Rzymie i w Belgii.

Warto w tym miejscu opowiedzieć o swoistym "kamieniu węgielnym" przedszkola. W ogrodzie przyklasztornym znajdowała się grota Matki Bożej z La Salette, publicznie dostępna. W wigilię Bożego Narodzenia 1854 r. siostra zakrystianka niosła figurkę Dzieciątka Jezus, aby położyć ją w żłóbku przygotowanym w grocie, gdy ze zdumieniem spostrzegła, iż miejsce to jest już zajęte przez niemowlę, przy którym znajdował się kartka z napisem: "Urodziłem się dzisiaj, zaadoptujcie mnie". Zaniosła je Matce, która ofiarowała dzieciątko siostrom jako "prezent bożonarodzeniowy".
W tym świecie niewinności w sercu Matki Augustyny rosła głęboka miłość macierzyńska. Maluchy nazywały ją mamą i przywiązywały się do niej z potrzeby czułości, tak typowej dla tych, którzy nigdy nie poznali, kim jest matka. Okazywały to na tysiące spontanicznych sposobów, jakie tylko one umiały znaleźć. W pamięci Zgromadzenia zapisał się niespokojny chłopczyk, który nigdy nie chciał się oddalić od klasztoru, nawet, aby zobaczyć własną matkę. Gdy ta przychodziła, aby się z nim spotkać, szukał wszelkich możliwych sposobów, aby uciec, i wszelkich kątów, aby się ukryć. Był całkowicie świadomy tego, co robił, i pewnego dnia ośmielił się powiedzieć matce: "Nie znam cię. Wyrzuciłaś mnie! Mama Augustyna mnie uratowała. To siostry się mną zajmują i z nimi zostanę!".

Jubileusz 50 lat życia zakonnego Matki Augustyny był obchodzony w atmosferze ogólnej radości 28 sierpnia 1899 roku. Jej duchowe córki oraz liczni przyjaciele, od postulantek po kardynałów, rywalizowali w okazywaniu gestów świadczących o ich przywiązaniu do Założycielki, która nigdy nie odmówiła pójścia tam, dokąd wzywał ją Pan.

Na początku stycznia 1900 roku Matka Augustyna zaraziła się lekką grypą. 27-go tego samego miesiąca, po komunii i śniadaniu, siostra, która miała ją zawiadomić o przybyciu spowiednika, o. Dubois, znalazła ją pogrążoną w śpiączce. Przybyły
w pośpiechu lekarz skonsultował się ze swymi kolegami, którzy na próżno starali się ją obudzić. Około południa udzielono chorej namaszczenia; otworzyła wtedy oczy i wykrzyknęła: "Mój Boże!".
Wszystkie siostry na zmianę modliły się przy Matce. O świcie 28 stycznia o. Pierbattista udzielił jej rozgrzeszenia i ze łzami poprosił, aby błogosławiła swe córki. Ku zaskoczeniu wszystkich otworzyła szeroko oczy, spojrzała na każdą w geście ostatniego pożegnania i po kilku minutach usnęła w Panu.


 

 

- - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - -

 

III Sesja XV Kapituły Prowincjalnej Prowincji Warszawskiej Redemptorystów.

Włocławek, instalacja relikwii bł. Jana Pawła II

Bracia Pocieszyciele rozpoczęli „Rok Łaski od Pana” - Jubileusz 90 lecia.

Trzebinia, inauguracja trzeciej edycji Roku Odnowy Duchowej

Trzebinia, inauguracja dwuletniej Szkoły Formatorek Zakonnych 2011/2013


O serwisie | Kontakt